Pewnie nie tylko mi jest trudno zapamiętać wszystko, co mam do zrobienia, także z miejsca dziękuje mojej przyjaciółce, która podsunęła mi świetny pomysł!
Zaproponowała mi, żebym zrobiła sobie ''organizer'', czyli w wolnym tłumaczeniu: zeszyt, w którym wszystko sobie będę zapisywać:)
W moim przypadku jest to zwykły zeszyt A4. dokładnie 96-cio kartkowy. Taki zeszyt można kupić w prawie każdym papierniczym:)
W środku zrobiłam sobie ''tabelkę'', w której są po kolei dni tygodnia.
Na zamianę jest wpisane ''biegam'' i ''ćwiczę''. Kwadraciki oznaczają ilość szklanek wody, którą powinnam wypić. Ta małe jakby ''sztangi'', to ilość serii, którą muszę wykonać na drążku.
Polecam organizery jak najbardziej! Bardzo mi pomaga! Nie muszę pamiętać wszystkiego, bo ''ktoś'' robi to za mnie:)
Macie swoje organizery? Jak wyglądają? Jeśli nie, to zachęcam do założenia!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz